Aktualności

Włamali się do domu, teraz za to odpowiedzą

Data publikacji 14.11.2019

Policjanci wydziału mienia i kryminalni z Wawra wspólnie ustalili osoby podejrzane o kradzież z włamaniem do domu. Sprawcy przez kilka dni sukcesywnie wynosili z domu majątek pokrzywdzonego, który był w tym czasie na wakacjach. Dwie kobiety i mężczyzna kolejno byli zatrzymywani przez funkcjonariuszy z innych jednostek podczas legitymowania. Byli poszukiwani, bo się ukrywali. Dwóch mężczyzn w międzyczasie trafiło do aresztów śledczych za inne przestępstwa. Teraz wszystkim grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

W sierpniu tego roku w jednym z domów na Saskiej Kępie doszło do kradzieży z włamaniem. Właściciel posesji był wówczas na wakacjach. Sprawcy wynieśli mu  między innymi sprzęt rtv, elektroniczny, biżuterię, pieniądze, kartę bankomatową. Łączna wartość strat wyniosła ponad 30 tysięcy złotych.

Sprawą zajęli się policjanci z wydziału mienia oraz kryminalni z Wawra. Żmudna praca operacyjna, liczne sprawdzenia, pozyskiwane informacje operacyjne pozwoliły na ustalenie kim są prawdopodobni sprawcy tego przestępstwa.

Jak wynika z zebranych materiałów podejrzani działali przez kilka dni, sukcesywnie wynosili kolejne rzeczy z domu. Niedługo po tym zdarzeniu zaczęli się ukrywać. Kryminalni zarejestrowali ich jako poszukiwanych. Dwóch mężczyzn w międzyczasie trafiło do aresztów za inne przestępstwa. Pozostała trójka kolejno wpadła w ręce policjantów.

29-latkę zatrzymali funkcjonariusze z Żoliborza, miała przy sobie narkotyki. W naszej komendzie usłyszała zarzut kradzieży z włamaniem, została objęta policyjnym dozorem dwa razy w tygodniu. 34-latek wpadł w ręce policjantów z oddziału prewencji. Okazało się, że ma do odbycia karę 99 dni pozbawienia wolności, dodatkowo miał przy sobie środki odurzające. Jemu również śledczy przedstawili zarzut z art. 279 Kodeksu Karnego, trafił do aresztu. Policjanci z komendy w Śródmieściu zatrzymali 30-latka, który przyznał się do kradzieży z włamaniem i dobrowolnie poddał się karze.

Policjanci zajmujący się ta sprawą nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

 

nadkom. Joanna Węgrzyniak/ms